Szkoła Podstawowa nr 2
imienia Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Sułkowicach

festiwal nauki

Coś z niczego

 Marcowy poranek. Dzień jak każdy inny. Wpadamy do Gimnazjum. Dzwonek – a jeszcze trzeba dojść do klasy. Po pierwszych trzech lekcjach informacja. Festiwal Nauki? Tak, Festiwal Nauki! Wszyscy z zaciekawieniem czekają na dalsze wieści. Co teraz? Gdzie? Kiedy? – pytania padają nieustannie. Dlaczego znowu na dwóch wf-ach? – krzyczą zdenerwowani chłopcy. No cóż … Nic na to nie poradzimy … NIESTETY. Wchodzimy do klasy. Wchodzi nauczyciel z podejrzaną kopertą. W sali szmery … Co w niej jest? „To zadania do wykonania” – wyjaśnia. Po chwili koperta wyjawia swoją tajemnicę: „Mamy wykonać koło o średnicy 80 cm – czyta Ola. Dodatkowo jakiś kosztorys”. W klasie stoi pudło różnych materiałów. „Bierzemy się do roboty” – krzyczy zdenerwowany Rafał. Andrzej już wymyślił projekt. „Do roboty” - dopinguje pani Celina. „Musicie to wygrać!” Konstrukcja skończona. Nagle niepokojący odgłos – stelaż koła złamany! – Michał widocznie ma za dużo siły. Słychać czyjś nerwowy śmiech … Naprawiamy! Szybciej! … Dzwonek. Mamy 40 minut na dokończenie dzieła.
Czy koło się potoczy? – niektórzy zaczynają wątpić. Dzwonek. Kończymy pracę. Teraz ostatnia próba. Koło się toczy! Ostatnia chwila na poprawienie niedoskonałości. Zaraz po dzwonku idziemy na halę.
I klasy robiły mosty, II samoloty … Dlaczego my mieliśmy najtrudniejsze zadanie? „Teraz to już nieważne” - oznajmia Bartek. Pokaz czas zacząć! Oglądaniu wytrzymałości, szybkości i skuteczności wykonanych konstrukcji towarzyszą ogromne emocje. Niestety wychodzi brak czytania ze zrozumieniem. Uczniowie podziwiają pomysły innych klas. Najlepsze okazały się klasy I c, II b i III … Czy my? Czy wygramy? Niestety tym razem się nie udało. Musimy pogodzić się z porażką i pogratulować klasie III d.

A co o takim dniu myślą inni?

„Nauczyliśmy się współpracy” – mówi Piotrek. Z sąsiedniej trybuny słychać głosy: „Było super! Ciekawe co jeszcze wymyślą. Myślałem, że będzie głupio, a tu niespodzianka”.

Nasza klasa zapomniała nawet o straconych wf – ach. Było warto. Takie dni nie zdarzają się często. „FAJNIE JEST ZROBIĆ COŚ Z NICZEGO I TO SAMEMU” – to chyba najlepsze podsumowanie dnia.

Małgorzata Bargieł klasa III b