Szkoła Podstawowa nr 2
imienia Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Sułkowicach

Wycieczka klas I - Kraków

Wycieczka klas pierwszych do Krakowa 

 

8 czerwca 2018 r. uczniowie klas I „a” i I „b” udali się na autokarową wycieczkę do Krakowa pod opieką pań: Beaty Szuby, Katarzyny Dąbrowskiej i Iwony Wrony. Pierwszym punktem całodniowej wyprawy był Wawel. Dzieci zwiedziły tu Królewską Katedrę- gotycką budowlę, która jest uznawana za najcenniejszy obiekt sakralny w Polsce. Bazylika to nie tylko zabytek sztuki wypełniony dziełami wybitnych architektów, rzeźbiarzy, czy malarzy, ale również żywy kościół, w którym nieustannie sprawowana jest liturgia. Uczniom szczególnie podobał się Ołtarz Główny, gdzie przez czterysta lat dokonywała się koronacja królów polskich.

Katedra na Wawelu kojarzy się dzieciom również z Dzwonem Zygmunta. Wąskimi schodkami pokonaliśmy drogę na szczyt Wieży Zygmuntowskiej, by dotknąć serca dwunastotonowego „Zygmunta”. Tu znajdują się jeszcze cztery inne dzwony. Trzy mniejsze są zawieszone na Wieży Srebrnych Dzwonów. Trzecia Wieża zwana Zegarową mieści mechanizm zegara i dwa gongi wybijające godziny. Warto dodać, że dźwięk Dzwonu Zygmunta towarzyszy najważniejszym uroczystościom w Katedrze Wawelskiej. Bije 24 razy w ciągu całego roku. Poza tym dzieci mogły podziwiać stąd przepiękną panoramę Krakowa.

Trzecim punktem wycieczki było spotkanie ze Smokiem Wawelskim u podnóża zamku. Dzieci poznały tu legendę z nim związaną, w której dzielny szewczyk Skuba pokonał potwora i pojął za żonę córkę króla Kraka. Wykonaliśmy kilka pamiątkowych zdjęć, a nieopodal na kolorowych stoiskach kupiliśmy pamiątki. Dzieci pamiętały nie tylko o sobie, ale również zadbały o drobnostki dla swoich rodziców i rodzeństwa.

W dalszej części czekał na wszystkich rejs statkiem po Wiśle. Jak się później okazało, dla wielu był to „najfajniejszy” punkt wycieczki. Pogoda jak marzenie, wiatr we włosach, cudowne krajobrazy, woda i przystojni marynarze. Czego chcieć więcej?! Ostatnim etapem wycieczki było zwiedzanie krakowskiego zoo. Napięty plan wypełniliśmy w całości. Zmęczeni, ale bardzo zadowoleni wróciliśmy tuż przed burzą do Sułkowic.

Iwona Wrona

ZDJĘCIA-KLIKNIJ